Czy Facebook umiera? Odpowiedź może być krótka i dosadna.

NIE

Koniec tekstu? Nie no, dobra. Przejdźmy trochę przez analizę tego, czemu ta platforma wciąż jest mocna i należy ją brać pod uwagę przy planowaniu działań komunikacyjnych.

Temat jak najbardziej istnieje

Stwierdziłem, że najpierw sobie zerknę w Google na ten temat. Ktoś w ogóle jeszcze podnieca się tym, że Facebook umiera? Nie wiem, udziałowcy TwitterXa?

Screen może nie być do końca czytelny (ewentualnie kliknijcie w niego), ale na hasło „is facebook dead” mamy 2 370 000 000 wyników. Tak nie pomyliłem się o żadne zero.

Google Trends dostarcza jeszcze ciekawszej rzeczy. Od 2011 roku trend tego zapytania jest spadkowy. A jednak gdzieś się w mediach przebija.

Bo Metaverse nie wypalił (i dobrze), bo młodzi wolą inne platformy (choć Meta się zabezpieczyła, bo ma Insta, Threadsy, Messengera i Whatsappa), bo reklamy drożeją (bo się upowszechniły, nawet wśród małych firm, więc konkurencja większa, żeby wygenerować wyświetlenia).

Niektórzy wskazywali też, że dalsza popularność platformy wynika z tego, że trudno ją zastąpić, jeśli chodzi o najważniejsze funkcje. Zawsze czegoś brakuje. Miało być BeReal jako Facebook killer, zniknęło z radaru. Były inne podjazdy i skończyło się tak samo. O Naszej Klasie nawet nie będę wspominać.

Czyli jest tam życie?

Spójrzmy jak wyglądają dane z raportu Digital 2024, wersja October. Świeżynka od We Are Social.

Miesięczna liczba aktywnych użytkowników (MAU).

3,07 miliarda. 37% populacji świata. Ok, w ogóle nikt się nie loguje i nie spędza tam czasu, prawda?

Prawie 19 godzin spędzone miesięcznie przez użytkowników. 2% całego czasu w miesiącu tylko na tej platformie, a przecież są aktywni jeszcze gdzie indziej i łącznie schodzi się jakieś 2 godziny i 19 minut w socialach dziennie.

Jeśli chcecie takie dane na Polskę to polecam raport Digital Poland 2024 oraz raport przygotowany przez IAB i Gemiusa, gdzie jest sporo danych w rozbiciu też na grupy wiekowe, miejsce zamieszkania i tak dalej.

To są użytkownicy, a co zaangażowaniem?

Otóż zaangażowanie też jest. Co więcej, teraz zaczyna rosnąć. Tak chociażby wynika z badań Socialinsider.

Względem danych z zeszłego roku zaangażowanie wzrosło nawet o 40% na platformie. Czy głównym powodem mogą być wybory w USA? Nawet jeśli, to możliwe, że trend się utrzyma.

Dobra, a zasięg? Organiczny zwłaszcza. To on jeszcze istnieje? Co prawda według badań oscyluje gdzieś na poziomie 2,60%, ale znowu zastanówmy się czemu tak się dzieje? Powodem jest chociażby nasycenie platformy. Masa podmiotów, mniej i bardziej hobbistycznych projektów, to wszystko musi się jakoś wyświetlać, co nie?

Przykładem wręcz anegdotycznym może być mój własny profil na Facebooku. Zacząłem znowu postować i oto staty od sierpnia. Wydałem 5 złotych na reklamę, bo chciałem sprawdzić jakie mi stawki Meta wyciągnie, reszta full organic.

Widzicie zasięg od „non-followers”? No właśnie, nie śledzą strony, a im się wyświetla i mogą zareagować na treść.

Stąd też pójście Facebooka w kierunku TikToka i prezentacja coraz większej liczby treści w oparciu o interest, a nie social graph – więcej pisałem o tym w tekście o statycznych grafikach. Profile nie muszą już tak dbać ilu mają obserwatorów, a bardziej o to czy swoim contentem wpasują się w czyjeś zainteresowania.

Jest to też wciąż dobra platforma do generowania ruchu z reklam (według WordStream), bo CTR na poziomie 1,51% dla wszystkich branż wygląda nieźle. Tak samo jak średni conversion rate w okolicach 8%. Czyli da się poprowadzić ruch i zamknąć sprzedaż (o ile atrybucja się zgadza) z użyciem Facebooka.

Niby martwej platformy.

A młodzi? Przecież to oni trzęsą socialami

Dobra. Tu jest rzeczywiście kryzys, który widać było na przykład w badaniu PEW Research Center.

I choć tu jest pewien kryzys. To ja mam też swoją obserwację.

Młodzi z czasem potrzebują usługi/serwisu, który jest bardziej ustrukturyzowany, bo szukają różnych rzeczy. Mieszkania do wynajęcia, pytają o rekomendacje usług lub zwyczajnie korzystają z różnych grup dyskusyjnych. Nie wszystko z tego zapewni Snap, TikTok lub Instagram, więc siłą rzeczy muszą wracać do serwisu w którym siedzą ich rodzice, a nawet dziadkowie.

Jednak Meta nie spoczęła na laurach, szykuje typowe ficzery pod Gen Z.

Zakładka Local do odkrywania miejsc w okolicy. Wydarzeń, biznesów oraz rzeczy do kupienia. Więcej rekomendacji poprzez zakładkę Explore, czyli znowu będzie można trochę odzyskać władzę nad tym co się ogląda (a Gen Z lubią mieć dopasowane feedy do siebie). Nawet starsze (napisało mi się najpierw „starcze” i w sumie też by pasowało) funkcje takie jak Wydarzenia oraz Grupy przejdą pewien lifting, by młodym się dobrze z nich korzystało.

Więcej o tych wszystkich nowościach można przeczytać na Techcrunchu.

Wnioski?

Wydaje mi się, że platforma zmienia się podobnie jak jej właściciel. Zuck stał się mniej robotyczny, bardziej cool podczas wystąpień, przechodzi bro-ifikację jak to określił The Washingon Post.

Pamiętajmy, że mówimy o wciąż dość młodym gościu, bo ma 40 lat. Wciąż może rozumieć trendy i mądrze do nich podchodzić. Zaciął się na Metaverse i flircie z NFC, ale chyba trochę przetrzeźwiał i rosnąca popularność AI podpowiedziała mu w jakim kierunku ma płynąć jego flagowiec.

Facebook nie umiera, wciąż rośnie, zmienia się, ewoluuje. Ma pewne zacinki oraz potknięcia, ale chyba wraca znowu do swojego motta z okolic 2014: Move fast and break things.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to będę wdzięczny za postawienie mi wirtualnej kawy. To mnie zmotywuje do dalszego pisania.

Możesz także zapisać się na mój newsletter, w którym co tydzień prezentuję ciekawe marketingowe i digitalowe treści.

Dodaj komentarz

Trending