Pojechałem trochę clickbaitem, ale kto blogerowi zabroni? Wszak może przed niektórymi odkryję sekret przyjemniejszego obcowania z Instagramem
i TikTokiem?

Co to za funkcja spytacie?

Obrazek wyżej trochę nakierowuje na to, a chodzi konkretnie o „resetowanie doboru treści” w strumieniach aktualności TikToka (oni to zaczęli!) i Instagrama (oni to ściągnęli).

Chwila, a po co to?

Pewnie mieliście moment, że używając TikToka lub Instagrama całkiem podobały Wam się tam treści?

Dobrane do zainteresowań, tego co obserwujecie i z czasem w feed zaczęły się wpychać treści „viralowe i trendowe”? Często spoza Waszego kręgu zainteresowań?

Klikacie ukryj, ale wciąż powracają… I finalnie korzystacie coraz mniej z platform, których być może używaliście w celach zawodowych, edukacyjnych, ale shitposting i content rozrywkowy (w kategorii rozrywka klasy Z) popsuł Wam to doświadczenie.

Mamy zatem odpowiedź na to.

TikTok – reset

Instrukcja nie jest szczególnie trudna.

Wystarczy, że wejdziecie w ustawienia i prywatność, a tam są tak zwane Content Preferences. Odświeżacie feed i voila!

Wystarczy teraz, że wyszukacie ręcznie kilka treści, które Was interesują i znowu odzyskujecie władzę nad Stroną Dla Ciebie.

Instrukcja także TUTAJ.

Nawet to Instagram skopiował

W nawiązaniu do mojego wpisu o tym jak Instagram się TikTokizuje i kradnie od nich różne ficzery, to tutaj też postanowili zakosić przycisk resetu.

Podbijam Wam poradnik od Buffera, gdzie opisali co i jak.

I już, po bólu. Możecie też ręcznie wyszukać parę treści z interesujących Was kategorii i algorytm zacznie się uczyć od nowa.

To teraz, czemu nie ma tak wszędzie?

Czy Facebook, TwitterX (nie będę pisał sam X, bo to uwłaczające)
i LinkedIn nie potrzebują takiej funkcji?

Otóż nie do końca, bo te platformy bazują aktualnie w większym stopniu na mieszance social i interest graphu, czyli gdzieś tam w tle przewijają się osoby, które znamy i które zaobserwowaliśmy + treści oparte o nasze zainteresowania.

A w co idą teraz TikTok i Instagram? W przewagę interest graphu nad relacjami ze znajomymi.

Dlatego inne platformy z doborem wyświetlanych treści są mniej dynamiczne, czasami bardzo niechronologiczne (posty na Facebooku sprzed kilku dni dotyczące wydarzenia, które miało miejsce, do Was mówię), ale z grubsza trzymają się bardziej ram tego co chcemy oglądać.

To także platformy bardziej tekstowe niżeli TT i IG. Mniej migoczące, mniej efemeryczne.

Dlatego na nich reset miałby mniejszy sens według mnie.

A tak, to od czasu do czasu zresetuję sobie TikToka i znowu mam mieszankę metalu, whisky i gier video jak algorytm przykazał. Polecam serdecznie takie podejście.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to będę wdzięczny za postawienie mi wirtualnej kawy. To mnie zmotywuje do dalszego pisania.

Możesz także zapisać się na mój newsletter, w którym prezentuję ciekawe marketingowe i digitalowe treści, narzędzia, raporty i inne znajdźki przydatne w życiu cyfrowego ogarniacza.

Dodaj komentarz

Trending